Ja. Tylko – OFF w sieci
wtorek, 03.11.09r. Opublikowano w OFF w sieci | 5 komentarze(y) »Słowa kluczowe: 8% z niczego, Arczi, dramat, festiwal, film, filmOFF.pl, Ja. Tylko, muzyka, off, OFF w sieci, Offeliada, zdjęcia
W dzisiejszym wydaniu “OFF w sieci” kontynuujemy przegląd filmów biorących udział w niedawno zakończonej OFFELIADZIE. Tym razem chcielibyśmy przedstawić wam, kolejny nagrodzony na tym festiwalu film Arcziego - “Ja. Tylko” (Otrzymał Grand Prix Jury Młodego Widza „HORACEGO”). Zapraszamy do seansu!
Tytuł: 8% z niczego
Reżyseria: Arczi
Scenariusz: Arczi
Zdjęcia: Marek Dakowski, Wawrzyniec Skoczylas
Montaż: Roman Anusiewicz
Mastering dźwięku: Piotr Musiał
Charakteryzacja: Justyna Knasiak
Muzyka: Piotr Hummel
Rok produkcji: 2009 (Polska)
Czas trwania: 12
Opis filmu:
“Krótki dramat o bezgranicznym egoizmie człowieka. Dwójka braci znajduje się na rozstaju życiowych dróg, o krok od realizacji swoich wielkich planów. Niespodziewanie w pożarze domu umiera ich ojciec, pewne rzeczy trzeba ułożyć na nowo. Trzeba zająć się starszą matką, trzeba stawić czoła błahym sprawom, które pokażą nasze prawdziwe Ja.”

5 komentarze(y) » do “Ja. Tylko – OFF w sieci”
Smutny film….
Jaki egoizm…?? To życie…
Znakomite kreacje aktorskie. Zęby bolą.
Czy mi się wydaje czy ten koleś ma pomalowane oczy niczym Jack Sparrow w dennym filmie Piraci z Karaibów?? W sumie to się nie dziwie, cała ta charakteryzacja pasuje do jego gry aktorskiej (recytacja) ;p
Ale to tylko kino OFF więc się nie dziwię i chwalę takich autorów żeby się dalej rozwijali i kręcili coraz lepsze “dzieła”
Pozdrawiam autorów, pamiętajcie że krytyka jest zawsze pomocna.
jak dla mnie, ten film jest o niczym… na siłę miał być ambitny, więc wyszła mizeria intelektualna, przegadane dialogi, kreacje mało wyraziste, nie wiemy od jakiego momentu historia się zaczyna, wszystko zapewne pozostało w głowie reżysera, ale nie o to chodzi w kręceniu filmów, niech twórca próbuje dalej, może wygra kiedyś poważniejszą nagrodę.
Widziałem film jakiś czas temu i uważam, że wykorzystał świetny pomysł na krótki metraż, chociaż jak to bywa w rodzimych produkcjach czasami dialogi nie mogą się przebić przez towarzyszące nagraniom szumy. To jeden z niewielu filmów offowych, gdzie dotrwałem do końca, bo przyciągnęło mnie dobre aktorstwo. Nie podobały mi się tylko zbyt roztrzęsione chwilami ujęcia i reżyseria finalnej sceny.
Ogólnie bardzo pozytywne wrażenia!